Natalia Romaniuk #SMILE cz.2
Smile cz.2
15 grudnia 2017
Natalia Romaniuk tożsamość social mediów
Tożsamość Social-Mediów
17 grudnia 2017

Słucham Siebie

Natalia Romaniuk słucham siebie

Natalia Romaniuk - Słucham Siebie

 

PROJEKT: #słuchamSIEBIE

Projekt zakładający codzienne – rozpoczęte 1 lutego 2017 – świadome i uważne kontrolowanie wypowiadanych słów oraz wychwytywanie tych, które mają najważniejsze znaczenie, które ze mną rezonują, odbijają się echem, motywują, czy inspirują. Ze zbioru wypowiadanych codziennie słów, wychwytuję jedną myśl, coś co może być przyczyną do wprowadzanych zmian, refleksją, autokorektą zachowań i sposobu myślenia, czy działania. Z jednej strony projekt jest wynikiem przekonania, jak ważne są formułowane przez nas myśli, z drugiej obserwacji, iż szukamy pośród cudzych myśli, cudzych pomysłów, słów, znaczeń, prawd, a nie zagłębiamy się w samych siebie, w miejsce, gdzie wszystko się znajduje, gdzie jest prawda, do źródła wszelkiej inspiracji, najbardziej lotnych myśli, czy kreatywnych pomysłów. Jednak by to źródło odkryć, trzeba się ze sobą zaprzyjaźnić, uważnie siebie słuchać, a nawet "mówić do siebie".

Projekt ma charakter autoironiczny. Świadomość banalności tekstów, czy też ich górnolotności, jest zabiegiem celowym, a nie przyczynkiem do zaprzestania eksperymentu, co wielokrotnie starano mi się zasugerować. W zalewie mądrych myśli, czy dowcipnych memów, zapisywane przeze mnie słowa giną, lecz ich zadaniem nie jest wybicie się, zdobycie popularności, czy bycie wybitnymi. Mają być tym czym są. Materializacją tej części mnie, która pragnie się wyrazić i która wybrała taką formę wypowiedzi. Celem jest bowiem wypracowanie wrażliwości na wypowiadane myśli, kontrola zachodzących we mnie procesów oraz wprowadzanie zmian, tak aby pozostały tylko te wyłącznie pozytywne, auto-wzmacniające i auto-wspierające.

Upublicznienie eksperymentu jest ważnym elementem projektu, ponieważ jest publiczną deklaracją, przyznanie się do bycia tym kim jestem, zmuszeniem odbiorców, początkowo moich przyjaciół i znajomych, do rozliczenia mnie z systematyczności w prowadzeniu tego dziwnego niespójnego zapisu. Notatnika codziennego oczyszczania siebie z myśli. Selekcjonowania pojawiających się sekwencji. Wyłapywania tylko tych najważniejszych i wyrzucania zbędnych. Projekt był rozliczeniem się też przed samą sobą z postanowień. Często poddaję swoje teksty podwójnej analizie, a czasami wstawiam je pod wpływem impulsu. Znaczą wiele tylko i wyłącznie dla mnie. Dlatego też nie zdecydowałam się na wprowadzenie automatyzmu w dodawaniu postów. Zbyt osobiste stały się bowiem dla mnie wprowadzane codziennie komentarze do mojej rzeczywistości.

Projekt nie wynika z wewnętrznej potrzeby zaistnienia, ekshibicjonistycznych zapędów ego, „pochwalenia się” sobą światu. Wręcz jest próbą wyzbycia się naturalnej dla artystów potrzeby bycia „zauważonym”, bycia ważnym, bycia kimś. Uwierającej potrzeby. Paraliżującej wręcz chęci stworzenia siebie, pośród tysiąca możliwości. Stąd moje wcześniejsze cykle krążące wokół tematu samookreślenia się, takie jak: „De-rekonstrukcja tożsamości” oraz kolejny projekt „Tysiące nie-pewności”, który gromadzi wszystkie moje dotychczasowe próby zbudowania siebie na drodze artystycznego rozwoju. Bo co to znaczy BYĆ KIMŚ? Co to znaczy stać się sobą?

Uważnie obserwuję ile w tym projekcie jest jeszcze z ego. Codzienne publikowanie postów w mediach społecznościowych wciąga mnie w grę i schematy ich działania. Staję się czynnym uczestnikiem. Sprawdzam ilość polubień, śledzę komentarze, odpowiadam na nie, analizuję statystyki. Prowadzę w swojej głowie mini grę związaną z rozbudową projektu, wkładam w nią całe serce i uważnie poddaję analizie ile w tym jest z zapędów wewnętrznej potrzeby wyrażania siebie a ile z niedowartościowania ego. Gra z samym sobą i jednocześnie z odbiorcą, który dał się wciągnąć i często zbyt dosłownie, czy poważnie traktuje moje słowa; próbuje dawać mi rady, pocieszać; daje mi ogromną satysfakcję i jest polem do dalszych poszukiwań. Pojawia się ogromna radość z trafnej interpretacji moich słów, widoczne zrozumienie w zaczepnych komentarzach, puszczenie do mnie przez odbiorcę oczka.

Przekreślenie mojego nazwiska wynika z poglądu, że żadna myśl nie jest naszego autorstwa a tym bardziej nie należy do nas. Niemniej jednak ego nie pozwoliło całkowicie wyzbyć się praw autorskich do proponowanych myśli. Z drugiej strony ułatwia zrozumienie odbiorcy, kto te myśli wychwycił z przestrzeni i zmaterializował.

dr Natalia Romaniuk

#sluchamsiebie

link do projektu na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *